"–
Pik, od kilku lat, stoi po tronie naszych wrogów, a ich armia stale rośnie,
dążą również do uzyskania całkowitej samodzielności. Zaś Trefl usilnie stara
się odciąć nas od wszelakich potrzebnych królestwu surowców – paliw
kopalnianych, żywności… Nie możemy dać sobą tak pomiatać. Mamy obowiązek dbać o
nasz honor i umocnić naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Z racji tego, na
nic zdatne nam puste obietnice ewentualnej pomocy czy same przyjacielskie
stosunki. – Powoli zasychało mu w gardle. Wzmagał się upał. – Dlatego
zdecydowaliśmy się na radykalny krok, na który przystał nasz bliski przyjaciel,
Kier – przerwał na chwilę, dając obywatelom czas na chwilę przemyśleń i
przetworzenie nowych informacji. Dotąd starali się tuszować przed nimi zły
stan, jaki dotknął królestwo po śmierci pary królewskiej. Oficjalnie niektórych
jego słów nie było w planie, jednak Q czuł, że musiał o nich wspomnieć. Nie
potrafił już dłużej okłamywać mieszkańców."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz